Wszystkie artykuły
Strony WWW

Czego wymagać od firmy robiącej stronę (umowa, hosting, domena)

O co zapytać przed zleceniem strony? Domena, hosting, umowa i prawa autorskie. Lista pytań, które chronią właściciela małej firmy.

18 lipca 202611 min czytania

O co zapytać przed zleceniem strony - zanim podpiszesz cokolwiek

Dzwonisz do firmy, dostajesz wycenę 4 500 zł, wykonawca mówi „zrobimy w dwóch tygodniach" - i wydaje się proste. Po pół roku odkrywasz, że domena należy do agencji, hosting płacisz im 200 zł miesięcznie bez alternatywy, a po zakończeniu współpracy nie masz dostępu do kodu. O co zapytać przed zleceniem strony to nie techniczny wykaz - to lista rzeczy, które chronią Twoją firmę.

Właściciel małej firmy nie musi znać HTML. Musi wiedzieć, czyja jest domena, co jest w umowie, kto utrzymuje stronę po wdrożeniu i co się stanie, gdy zmienisz wykonawcę. Te cztery punkty decydują, czy strona jest Twoim aktywem, czy wirtualnym lokalem na czyimś gruncie.

Wyobraź scenariusz: płacisz 5 000 zł, strona jest gotowa, ale login do domeny ma wykonawca. Po roku chcesz zmienić hosting - wykonawca każe 3 000 zł za „przeniesienie". Albo: abonament 250 zł miesięcznie bez opisu, co zawiera - po 24 miesiącach zapłaciłeś 6 000 zł za hosting, który normalnie kosztuje 80 zł. Te sytuacje nie są rzadkie. Są wynikiem pytań, które nie padły przed podpisaniem umowy.

Ten artykuł jest dla właściciela firmy, który decyduje o budżetie i chce zrozumieć temat bez żargonu informatycznego. Nie musisz wiedzieć, jak działa serwer - musisz wiedzieć, co kupujesz, ile to kosztuje miesięcznie i co zrobić w pierwszym kroku. Reszta to szczegóły, które omawiamy poniżej.

Czyja jest domena i hosting - musi być Twoja

Najczęstszy problem: wykonawca rejestruje domenę na siebie „żeby było prościej". Formalnie to jego adres - może go zabrać, podnieść cenę odnowienia albo nie przekazać przy rozstaniu. Czyja jest domena powinna być zawsze jasna: Twoja firma, Twoje konto u rejestratora (np. home.pl, OVH), Twoja skrzynka mailowa do logowania.

To samo z hostingiem. Strona powinna siedzieć na serwerze, do którego masz dostęp - albo na abonament opieki, gdzie w umowie jest zapis o przekazaniu kopii strony. Pytanie do wykonawcy: „Gdzie fizycznie będzie strona i kto ma hasła?" Jeśli odpowiedź jest mglista - czerwona flaga. Szczegóły kosztów utrzymania opisujemy w artykule ile kosztuje utrzymanie strony.

Co musi być w umowie na stronę internetową

Dobra umowa na stronę internetową to nie trzy linijki w mailu. Powinna zawierać: zakres prac (ile podstron, jakie funkcje), harmonogram z kamieniami milowych, cenę i co jest w cenie, liczbę rund poprawek, kto dostarcza teksty i zdjęcia, oraz co dzieje się po zakończeniu projektu.

Sprawdź też: kto robi pozycjonowanie na start, czy SSL i backup są wliczone, jak wygląda wsparcie po wdrożeniu (np. 30 dni bezpłatnych poprawek), i termin, w którym przekazują dostępy. Unikaj umów na „abonament własnościowy" bez jasnego opisu, co dokładnie kupujesz co miesiąc. Jeśli wykonawca nie chce umowy na piśmie - to sygnał, że coś ukrywa.

Doprecyzuj w mailu przed spotkaniem: „Proszę o wycenę z podziałem na jednorazowy koszt projektu i miesięczny koszt utrzymania". Porównujesz oferty uczciwie - nie tylko „5 000 zł vs 3 500 zł", ale pełny koszt przez 2-3 lata. Często „droższa" oferta z włączonym utrzymaniem i domeną na kliencie jest tańsza niż tania strona z abonamentem 300 zł bez końca.

Prawa autorskie, kod i co po zakończeniu współpracy

Kolejne pytanie: czy po opłaceniu projektu prawa autorskie do projektu graficznego i kodu przechodzą na Ciebie? W wielu umowach wykonawca zatrzymuje kod i sprzedaje „licencję na użytkowanie". To oznacza, że przy zmianie firmy musisz budować od zera albo płacić za „uwolnienie" kodu.

Ustal też: dostajesz kopię strony (eksport plików, baza danych), dostęp do panelu administracyjnego, dokumentację logowania. Co po zakończeniu współpracy? Czy możesz sam zmieniać teksty? Czy wykonawca blokuje migrację? Firma, która traktuje klienta partnersko, nie trzyma go na siłę - bo wie, że dobra obsługa zatrzymuje klientów lepiej niż blokada dostępu.

Czerwone flagi i lista pytań do wykonawcy

Czerwone flagi przy zleceniu strony: brak portfolio z realnych firm, brak opinii, presja „podpisz dziś, bo cena rośnie", wycena bez rozmowy o Twoim biznesie, obietnica „pierwsza pozycja w Google w tydzień", domena i hosting „u nas, bo tak lepiej".

Lista pytań, którą możesz wysłać mailem przed spotkaniem: Kto jest właścicielem domeny po wdrożeniu? Gdzie będzie hosting i ile kosztuje miesięcznie? Co dokładnie zawiera cena - SSL, backup, formularze, wersja mobilna? Ile rund poprawek? Kto utrzymuje stronę po starcie i ile to kosztuje? Czy kod i projekt przechodzą na mnie po zapłacie? Co jeśli zakończę współpracę? Jak wygląda wsparcie techniczne - telefon, mail, czas reakcji? Zobacz też realizacje wykonawcy i porównaj z wyceną u innych.

Po rozmowie z wykonawcą poproś o mail z podsumowaniem: zakres, cena, terminy, co jest w abonamentie, czyja domena. Jeśli nie chce potwierdzić na piśmie - to sygnał. Dobry partner nie ukrywa warunków. Dostajesz jasny dokument, który możesz porównać z inną ofertą bez presji na miejscu.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy mogę kupić domenę sam przed zleceniem strony? Tak - i to dobry pomysł. Kup domenę na swoje konto, potem przekaż wykonawcy dostęp tylko do tego, co potrzebne.

Czy abonament za stronę to norma? Często tak - ale abonament powinien jasno opisywać, co dostajesz: hosting, aktualizacje, backup, zmiany. Nie „abonament za istnienie strony".

Ile rund poprawek to standard? Zwykle 2-3 rundy w ramach wyceny. Każda dodatkowa powinna być opisana w umowie.

Czy wykonawca może trzymać stronę jako zabezpieczenie? Nie powinien. Zapłaciłeś za produkt - masz go otrzymać w pełni.

Co jeśli wykonawca znika po wdrożeniu? Jeśli domena i hosting są Twoje, możesz zatrudnić kogoś innego. Jeśli nie - zaczynasz od walki o dostępy.

Zabezpiecz firmę przed startem projektu

O co zapytać przed zleceniem strony - to pięć minut rozmowy, które oszczędzają miesiące frustracji. Domena na Ciebie, hosting z jasnym kosztem, umowa z zakresem, prawa autorskie po zapłacie, plan utrzymania po starcie. Tyle.

W StackPilot od pierwszej rozmowy mówimy wprost: co jest w cenie, czyja jest domena, ile kosztuje opieka miesięcznie i co dostajesz po zakończeniu projektu. Nie trzymamy klientów na siłę - trzymamy dlatego, że strona działa. Porozmawiaj z nami przed podpisaniem umowy z kimkolwiek - pomożemy ocenić ofertę, nawet jeśli jeszcze nie zdecydujesz się na nas.

umowa na stronęhostingdomenawybór wykonawcystrony WWW

Chcesz usprawnić procesy w swojej firmie?

Umów się na bezpłatną konsultację. Przeanalizujemy Twoje procesy i pokażemy, gdzie tracisz czas i pieniądze.

Umów bezpłatny audyt

Czytaj dalej